
Juz nie ma tego co było bo ciagle coś się zmienia i tak juz będzie, jestem mądrzejsza o te kilka osób, które przetoczyły się przez zycie? Czy to tylko nauka polegająca na dostrzeganiu błędów i naprawianiu ich bądź wyzbywaniu się? Czy jestem szczęśliwsza? Jestem szczęśliwa, bo zakochana i nawet powiem, że tęsknie gdy go nie ma chociaż przez chwilę. To trochę inna ja. Dopiero zobaczyłam jak głębokie jest moje serce. I zaczęłam myślec trochę o sobie nie o innych tylko chociaz nadal cięzko mi z tym jeszcze ale świat nie jest taki jaki chciałabym żeby był a ludziom wierzyc nie można wszystkim. Sympatycznie się usmiecham, a z dystansem traktuję? Dziękuję Ci przeszłości, żes hojną dla mnie była i dopiero teraz użądliła
w zadek
;) Jest cudnie, zielono, smierdzi krowami :) i bloga mi skasuja wiec pisac cos trzeba na wypadek wszelaki. Ciemna kawa pod wieczor, aerobik, krzeselkowa jazda, niewiele obchodzi mnie, szkoda tylko, ze mam Franka zamiast Ciebie..
skomentuj (0)
Byliśmy nad morzem. Udało się. Kto nie był ten dupa. Brakowało kilku osób to fakt i na pewno wymarzony wyjazd jeszcze przede mną. Oby niedługo. Malbork, Gdańsk, spacerek do Sopotu i Gdynia. Tylko 4 dni, ale wytrzymaliśmy i jesteśmy coraz bliżej i coraz lepiej się znamy i znać chyba chcemy. Ja chcę z Tobą i z Tobą.
Fenole :)
ostatki u statka ostatkami nie były ale znowu pijaki się spiły..od dzis już tylko raz na tydzień czyli kolejne postanowienie, którego sama nie przypilnuje liczyć na gosię więc trzeba. Rozmowy z nieznajomym już znajomym były takie że do konsensusu dojść się nie dało ni to z lewej ni z boku ani od tyłu tez bo nie po bozemu :P a widzisz to chyba nie Ty zboczony tylko ja tym razem;) ale o miłosci było i zakochaniu zauroczeniu i mnóstwo stereotypów było i uogólnien które pokazały wnetrze czyjeś ku niespodziewaniu memu. nic nie rozumiecie. nie musicie;) konsternacja obserwacja. podziwia nie wiedzieć czemu i jeden i drugi. kochany być nie chce..czasem tylko.. (facet) a ja niczyja wciąż i jak zawsze i dzięki temu jest. hmmmmmm
skomentuj (1)
Odskocznia trwała 4 dni i 4 noce. Warta zmęczenia, niewyspania, opuszczenia paru zajęć. Nie była przechalana, nie była ciagle zwariowana, ale za to czuje się juz dobrze z tymi ludzmi; tak do końca. (poczekaj 15 minut to poczujesz czyli wielka brechta i baletnica) Nie zaglądamy sobie do środka, nawet się nie staramy, nie chcemy, ale tak jest dobrze. Właśnie chyba dlatego jest dobrze. Ale do Pragi wrócić chciałam. Most Karola, Złota Uliczka, listenki, feferonki, czeski film, błądznie, zlaty bazant, "moherówka", i gib się maleńka :D
cdn
po same uszy
i kubeł zimnej wody
zamiast ciastka z kremem
którego na siłę nie chciałam
Nie odpędzisz burzy miotłą, lecz przecież zawsze możesz spróbować.
:D
Jeśli pokonałeś samego siebie widać że jesteś nie dość silny
Poczucie swobody, które czasami odczuwasz, jest wstępem do prawdziwej świadomości
Gdy nie ma Księżyca, świecą gwiazdy ;)
Dziecko w Tobie, często płacze – jeśli chcesz być szczęśliwy daj dojść mu do głosu.
Tylko ten, kto podejmie się robić to, co absurdalne, jest zdolny do osiągnięcia tego, co niemożliwe.
Podróżujesz nie po to by zobaczyć nowe, lecz by patrzeć inaczej na stare.
Kontrowersje są tylko porównaniem ludzkich umysłów.
I know you like me,
I know you do.
Wróciłam z Kanady. Kraju ogromnego, z jednej strony fanemenalnego, z drugiej.. garbage. Ciesze sie, że wróciłam, chociaz myslami nadal jestem tam. Nowe przyjaznie, znajomosci i.. ciii :D Ludzie wspaniali. Juz tesknie. To oni stworzyli moje najlepsze wspomnienia. Niagara sie nie umywa ani troche do kaczuszek [nawet tych czarnych ;) ] Nie umiem pisac gdy jestem szczesliwa. Tak bardzo sie tego nie spodziewalam. Nie chcialam sie spodziewac. Kurna jak mi sie usmiecha micha do zdjec ktore wlasnie dostalam. Pieknie. Kocham.
ladne jest toronto noca...nie ma brudu...wszyscy sa piekni i pijani..w glowie wiruja kolorowe mysli..jestem szczesliwa
wtedy
no i minal juz miesiac jak jestem w tym wielim miescie..znow cos nowego...jak ja lubie cos nowego...nowe rozczarowanie..nie tym razem...przeciez to tylko wielkie miasto..ale lubie ten basen..ten maly balkonik..lubie jezioro i downtown noca..lubie na chwile..bo niedlugo juz nie bedzie mnie i to miasto bedzie tesknilo, nie ja..lubie nawet gavernment i muzyke w gardle zabierajaca oddech, bo mysli zabiera zle wszystkie i czlowiek tylko szczesliwy do bialego rana szaleje :) i lubie siostre moja i to ze sie razem trzymamy i kochamy :* i chinczyka store tez bedzie tesknil za nami i za smiechem naszym i pomylkami na kasie ;) i nawet ci murzyni tak bardzo nie smierdza :P
a niagara przepiekna jest i potezna i szkoda tylko ze gryzie sie czlowiek z zywiolem, ale i tak piekna..zabojcza..zabojczo piekna..
ale za 4 tygodnie bede bardziej szczesliwa :) luv ju all :*